czwartek, 17 marca 2022

Sałatka bez mięsa. Marynowany burak pod pierzynką. Do pracy, na kolację na wyjście.

Wpadam na chwilę z pomysłem na sałatkę do pracy. Prosta i pyszna. Bez mięsa i makaronu, a pełna smaku. W roli głównej marynowany gotowany burak i rukola. Tyleż czasu za mną chodził buraczek i w końcu się udało nie zapomnieć zrobić sałatki do pracy. Oto przepis:


piątek, 11 marca 2022

Szybki obiad na niedzielę. Penne, brokuł i pomidor suszony.

Oto propozycja szybkiego i pysznego obiadu na nadchodzący weekend. Do lektury przepisu źródłowego musimy cofnąć się troszkę wcześniej. Jedyna zmiana to suszony pomidor z oliwy zamiast boczku i ok. 80 ml śmietany 30% zamiast 18%.

Pycha. Jest szybko. Łatwo. Smacznie. Aromatycznie. I kolorowo na talerzu. Czyli wszystko co lubimy - a na pewno lubię ja, w codziennym gotowaniu. Polecam

wtorek, 22 lutego 2022

Pachnące faworki pieczone. Chrupiące i bez smażenia!

Tłusty Czwartek za pasem... To święto pączków i faworków przede wszystkim. Oto przepis dla Łasuchów, którzy zacierają ręce na słodkie obżarstwo. Chyba każdy z nas ma za sobą nieudaną próbę faworkową, a przynajmniej każdy z tych co w ogóle próbowali😜. Wszechobecny zapach spalonego tłuszczu unoszący się w domu długie godziny sprawia, że nawet jeśli same faworki wyjdą - odechciewa się je jeść. Ja takie próby pamiętam. Ostatnia była chyba w zeszłym roku i skończyła się frustracją - moją i Mamy, bo to z nią oczywiście faworki próbowałyśmy zrobić. Nie wyszły. Niby taka prosta rzecz, a potrafi nie wyjść. Źle rozgrzany tłuszcz, złe proporcje w cieście, źle rozwałkowane ciasto - taka prosta, rzecz a tyle można zepsuć ;). To przepis idealny. Bez smażenia przede wszystkim. Prosto i bez smrodu. Wow. Mama wynalazła  ten przepis przeczesując internet, w poszukiwaniu ciekawostek. Zmodyfikowała po swojemu i już dwa razy w tym roku faworki były. Polecam wszystkim amatorom. 


czwartek, 17 lutego 2022

Galaretki z kolanek wieprzowych i łapek kurzych. Bomba kolagenowa mniam.

 Dawno mnie tu nie było … again. Można powiedzieć - od zeszłego roku. Życie… nie rozpieszcza, przynajmniej niektórych i niestety w tym mnie. Ale nie o tym. O jedzeniu miało być rzecz jasna. Jako, że zbliża się Wielki Post i kończy się okres „karnawałowego obżarstwa” uznałam, że to ostatni moment by wrzucić przepis na doskonałe galaretki mięsno – kolagenowe. Oczywiście receptura mojej Mamusi. Przepis czeka i czeka a ja znów się nimi obżerałam w ten weekend. Pyszności. Większość osób do zrobienia nóżek wykorzystuje golonki. Moja Mama – kolanka wieprzowe, nóżki (przednie mają więcej mięsa) i kurze łapki. To prawdziwy zastrzyk kolagenu, a jaki smaczny do tego. 🍲Ja po 2-3 dniach „kuracji” mam zdecydowanie gładszą skórę. Polecam. Sprawdźcie sami:




sobota, 18 grudnia 2021

Wigilijne wrapy czyli tortille z makrelą a nie z łososiem.

Święta zbliżają się nieubłaganie. Ja w tym roku niestety ani klimatu ani chęci ani mobilizacji nie mam i nie czuje. Sama na siebie się wściekam, ale czasem chyba po prostu trzeba odpuścić. Będzie jak będzie. Tymczasem póki chwila jest wrzucam prosty i bardzo smakowity przepis na przekąskę, która zarówno na wigilijny stół się nada jak i na zwykłą posiadówkę.


czwartek, 9 grudnia 2021

Złote mleko. Przepis na dobry sen. Medycyna naturalna w kubku.

Ostatnio byłam u Mamusi. Znowu miałyśmy chwilę dla siebie. Zgrabiłyśmy ostatek liści - rzutem na taśmę przed mrozem, który zawitał ⛄ Najadłyśmy się (delikatnie sprawę ujmując) baby ziemniaczanej, którą specjalnie dla nas Mama zrobiła. Obejrzałyśmy skoki zgodnie z tradycją. Pogadałyśmy. Razem pomilczałyśmy. A po trudach całego dnia i tygodnia - na wieczór moja kochana Rodzicielka ugościła mnie napojem wywodzącym się z medycyny Bliskiego Wschodu. Złote mleko to nic innego jak połączenie mleka (lub jego roślinnych odpowiedników) z przyprawami korzennymi. Po obżarstwie obiadowym - byłam sceptycznie nastawiona do pomysłu spożycia mleka ✨😂 ale Mama mnie przekonała. Poczytałam chwilę czy jest się czym zachwycać i jakie pozytywne działanie ma ten specyfik. Brzmi obiecująco, biorąc pod uwagę właściwości zdrowotne poszczególnych składników. Sprawdźcie sami.


wtorek, 23 listopada 2021

Chińczyk domowy. Danie Teriyaki Ponzu po mężowsku rządzi.

Tak się ostatnio składa, że w mojej Kuchni po mojemu wymiata ostatnio bardziej mój Mąż niż ja. Ja dostarczam produkty, służę radą, wsparciem technicznym czy też wydaniem dań, ale wena i wykonanie, co fajniejszych i nowych dań należą do niego. Oto jedna z nowszych propozycji. Domowy "chińczyk", a raczej kolejna jego odsłona. Proste, szybkie i kolorowe danie dla każdego. Mniam. Ja polecam, a Wy decydujcie czy to dla Was:


piątek, 2 lipca 2021

Teriyaki kurczak na sałacie rzymskiej. Szybki mega obiad z Kikkoman.

Witam,

Upały nie sprzyjają długim i skomplikowanym procedurom obiadowym. Nie wiem jak Wam, ale mi w takie dni jak te ostatnio - parne i duszne marzą się proste i szybkie posiłki. Ten, który Wam przedstawiam powstał w ostatnich dniach i baaardzo nam przypadł do gustu. Lekka pełnia smaku do ogarnięcia w pół godzinki. 



czwartek, 17 czerwca 2021

Inna kolacja dla dziecka z Kikkoman. Kulki ryżowe.

Wiem, że jako ambasador marki PONZU od Kikkoman w kampanii Streetcom powinnam skupić się na promowaniu cytrusowej mocy PONZU. Tak się jednak złożyło, że mój świat jest ostatnio zaganiany i eksperymentalne gotowanie zeszło na drugi plan. Tajemnicze PONZU dalej czeka na swą kolej, a tymczasem przedstawiam szybką opcję na kolację dla dziecka. 




czwartek, 27 maja 2021

PONZU prosto z paczki. Cytrusowy smak od Kikkoman do wypróbowania




Przedwczoraj dotarła do mnie paka produktów marki Kikkoman. Pierwsze wrażenie? Bardzo sprytnie i estetycznie spakowana przesyłka. Zawartość jak widać. Sos sojowy czy marynata Teryaki to znane smaki, ale receptura PONZU? Coś dla mnie nowego. Jest się czym dzielić, więc zgodnie z życzeniem producenta kilka butelek i saszetek cytrynowych sosów PONZU trafiło lub w najbliższym czasie trafi w ręce znajomych i rodziny. Mnie i obdarowanych czeka teraz przygoda z poznawaniem, smakowaniem otrzymanych produktów i rozszerzaniem swoich horyzontów smakowych🔍🍋❕

piątek, 21 maja 2021

Kurczak po polsku i kiszka wątrobiana. Obiad faszerowany miłością.

Znowu dawno mnie tu nie było. Życie ... codzienne, przyziemne, powtarzalne a jednak nieprzewidywalne - pochłania bez reszty. Kiedyś zdecydowanie łatwiej było mi regularnie się tu pojawiać. Teraz jedynie silna tęsknota za pisaniną jest mnie w stanie nakłonić do wpisu, nawet jeśli nieopublikowane przepisy piętrzą się i kotłują gdzieś z tyłu głowy. Przepis, z którym dziś wracam po kolejnej nieobecności wart jest zdecydowanie tej chwili czasu. I mojego i Waszego. Kurczak po polsku to dla mnie ikona po prostu. Smak dzieciństwa, bezpieczeństwa i maminej kuchni... Macie takie smaki. Każdy ma. Wiadomo o co chodzi. 



sobota, 19 grudnia 2020

Sałatka śledziowa warstwowa. Śledzik pod pyszną pierzynką.

 ...na nadchodzące Święta Bożego Narodzenia, Sylwestra i karnawał w sam raz. Również na wszelkie zwyczajne posiadówki czy na piątkową kolację. Przepis prosty i od razu mi się spodobał. Wygrzebalam w necie tylko muszę znaleźć gdzie żeby sprawiedliwie puścić linka. No ale do rzeczy. Oto przepis bo przed świętami roboty huk i nie ma czasu ma czytanie:



sobota, 12 grudnia 2020

Ciasto "Prince Polo". Pyszna moc słodyczy bez pieczenia. Co na święta dla Łasuchów?

Oto przepis na mega słodką słodycz. Pyszny deser bez pieczenia. Nawet szczerze mówiąc nie wiem gdzie też przepis wygrzebała moja Mama. Zapewne w magazynie "100 rad", albo w "Tele Tygodniu"... No w każdym razie polecam. Lista składników dość długa i na pierwszy rzut oka zniechęcająca, ale samo wykonanie proste. Dla łasuchów niezła propozycja na święta i inne okazje:



czwartek, 3 grudnia 2020

Sok (syrop) z pigwy. Wzmacnia odporność. Naturalne wspomaganie.

Oto przepis na pyszny dodatek do napojów - ciepłych i zimnych. Idealny na okres jesienno - zimowy. Pigwa jest naturalnym środkiem wspomagającym odporność. Posiada jednak wiele innych właściwości zdrowotnych, które warto poznać. Cierpki i kwaskowaty smak tego owocu ożywi jesienną herbatkę rozgrzewającą czy wodę z miodem, ale także nada się do bardziej wyskokowych napojów (tu już o właściwości zdrowotne będzie trochę ciężej)😆


czwartek, 26 listopada 2020

czwartek, 29 października 2020

Makaron kremowo - brokułowy z marynowanym kurczakiem. Rozkosznie dobry i prosty obiad

Kilka dni temu powstało w naszym domu pyszne danko. Polecam na rodzinny obiad. Kompozycja prosta, ale pełna smaku. Takie można powiedzieć "dogadzanie sobie" ... a co nam pozostaje w dzisiejszych zwariowanych czasach? Danie nie wymaga wielkich nakładów finansowych ani też wiele pracy. Mimo to cieszy oko i podniebienie. 

Polecam: 


sobota, 24 października 2020

Na śniadanie: parówki pieczone i domowy chleb. Kolorowo na talerzu

To będzie kolejny po jajku w bułce przepis na pyszne, szybkie proste śniadanie, które powinno ucieszyć wszystkich domowników. U mnie tak było. Nawet nasz wybredny Maks się zajadał, o co wcale Go nie podejrzewaliśmy. Parówki zdrowe nie są, ale w takiej formie są bardzo smaczne 😆i co poradzisz? Nie zawsze musi być zdrowo. Grunt, żeby było pysznie i kolorowo.

Oto przepis na parówki zapiekane z żółtym serem (dla Maksa) i z serem pleśniowym typu Gold  (dla nas):



sobota, 17 października 2020

Jajko w bułce. Śniadanie na niedzielę, na dobry początek dnia wolnego.

Nie ma jak to pyszne śniadanie na dobry początek dnia wolnego. Nie musi być wyszukane, ale chodzi o takie coś, co cieszy oko, ciało i ducha. Ostatnim razem jak byłam u Mamy to był taki właśnie weekend małych przyjemności. Najpierw spacer po lesie, a w niedziele rano takie oto śniadanko mi się trafiło. Parę minut po 8-ej otworzyłam oko... w normalnych warunkach przekręciłabym się na drugi bok i poszła spać dalej, ale kiedy moje oko otwiera się u Mamy to mózg stwierdza, że szkoda czasu na spanie i już nie ma opcji.

Jak to zwykle popędziłam, więc do kuchni, a tam moja Mama uwija się po cichutku, żeby zrobić mi śniadanko wyczytane z gazety     💗💙💚💛💜



sobota, 10 października 2020

Piaskowiec modrzak, muchomor czerwony i piękna droga do Czarnej, czyli grzybo-niebranie w jesiennym słońcu

Naszło mnie ostatnio na pisaninę - również niekulinarną. Może dlatego, żeby utrwalić pewne chwile, które są dla mnie ważne...? Pełnej psychoanalizy osoby własnej nie będę przeprowadzać. Przynajmniej nie na łamach bloga - więc wszyscy możemy z ulgą odetchnąć. 😅 Po prostu wrzucam kilka kadrów z ostatniego spaceru po lesie - z moją kochaną Mamuchną oczywiście .


czwartek, 8 października 2020

Domowy ketchup. 100% pomidora na zimę. Wiesz co jesz.

Oto przepis na kolejną pyszność, która wyszła spod ręki mojej Mamusi. Smak pomidora, którym możemy cieszyć się cały rok. W dzieciństwie nie przepadałam za domowym ketchupem. Wtedy wszystko co kupne wydawało się o wiele bardziej atrakcyjne. Na szczęście człowiek mądrzeje...a jego kubki smakowe dojrzewają razem z nim. Wersji domowego ketchupu było na przestrzeni lat kilka, ale ta ostatnia jest obłędna. Sprawdźcie sami jak zamknąć 100% pomidora w słoiku i cieszyć się jego smakiem w różnych aranżacjach🍅 


czwartek, 24 września 2020

Na kanapki: Indyk gotowany w kurkumie

Wracając do kulinariów... Oto przepis na pyszną domową wędlinę. Soczystą, mięciutką i milion razy zdrowszą od tych sklepowych. Odkąd Mama na chemii - czytamy, zgłębiamy, szukamy alternatywnych metod wspomagania terapii antynowotworowej. Narazie na żadne magiczne suplementy się nie silimy - zobaczymy co chemia wskóra. Uważamy jednak, że warto organizm wspierać dietą - opartą o ulubione smaki, ale jak najbardziej wartościowe, bogate w białko i substancje naturalne znane (przynajmniej w publikacjach...) ze swoich właściwości przeciwnowotworowych. 

Jedną z tych substancji jest łatwo dostępna kurkuma. Dosypujemy ją teraz do wszystkiego 😏. Niedługo zamierzamy świeżą włączyć, chociaż wiemy że rak od niej nie zniknie nagle. 

Oto propozycja na wędlinę z fileta indyka marynowaną i duszoną właśnie w kurkumie głównie:



wtorek, 15 września 2020

Dynie na wiśni, czyli kilka kadrów na koniec lata.

Dziś przepisu nie będzie. Ani na jedzenie ani na życie, ani na szczęście. Wrzucam kilka kadrów nie na temat - na koniec lata po prostu. Na pożegnanie ciepłych dni (chociaż mam nadzieję, że jeszcze będzie ich wiele). Codzienność bywa szara. Bywa rozczarowująca. Bywa też okrutna i smutna. Obserwacja natury zawsze daje mi pewne ukojenie. Tak jak już wspominałam nie raz i nie dwa... nie lubię naszej szarej aury jesienno - zimowej. Wiem, że zdarzają się piękne dni, ale dla mnie jest ich zdecydowanie za mało w okresie, który nadchodzi. O tej porze roku zdecydowanie tęskno mi do bardziej nie tyle, że tropikalnych, ale słonecznych klimatów.

                                            

piątek, 11 września 2020

Pieczarki faszerowane ziemniakami. Grill bez mięsa. Nie marnujemy jedzenia.

Z okazji piątku i nadchodzących ciepłych dni 🌞- wrzucam wspomnienie tak niedawnego, a jednak odległego o lata świetlne rodzinnego grillowania. Tym razem czas na pieczarki faszerowane ziemniakami, co zostały z obiadu. Do przygotowania w parę minut. Bez mięsa. Doskonałe urozmaicenie grillowego menu. Sprawdźcie: