Pokazywanie postów oznaczonych etykietą orientalne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą orientalne. Pokaż wszystkie posty

środa, 29 marca 2023

Orientalny bigos wegański. Aromatyczna kapusta bez grama mięsa.

Wielki Post powoli dobiega końca. Już myślimy  o świątecznych smakołykach. Tymczasem oto propozycja,  która powinna zainteresować nie tylko osoby, które ograniczają świadomie spożycie mięsa, ale właśnie przede wszystkich tych, którzy od mięsa nie stronią. Jest to przepyszna alternatywa tradycyjnego bigosu. Sprawdzi się jako dodatek do tradycyjnych potraw, ale i jako samodzielne danie. Pełnia smaku bez grama mięsa.  Mniam


czwartek, 26 stycznia 2023

Domowe sushi. Mniam

Witam... się i Was. Znowu długo mnie tu nie było. Czas mija nieubłaganie, a przepisy czekają i ochodzą w zapomnienie. Tak to jest że coraz ciężej wygospodarować ten czas na celebrację gotowania. Tygodnie mijają jeden za drugim. A weekendy... niczym pstryknięcie palcem. Wiem, że nie jestem na bieżąco z dopieszczaniem tego swoistego pamiętnika mojej kuchni, ale tak widać musi być narazie.  Wpadam, zostawiam inspirację do zrobienia domowego sushi i wypadam znowu w niebyt życia rzeczywistego. 


czwartek, 9 grudnia 2021

Złote mleko. Przepis na dobry sen. Medycyna naturalna w kubku.

Ostatnio byłam u Mamusi. Znowu miałyśmy chwilę dla siebie. Zgrabiłyśmy ostatek liści - rzutem na taśmę przed mrozem, który zawitał ⛄ Najadłyśmy się (delikatnie sprawę ujmując) baby ziemniaczanej, którą specjalnie dla nas Mama zrobiła. Obejrzałyśmy skoki zgodnie z tradycją. Pogadałyśmy. Razem pomilczałyśmy. A po trudach całego dnia i tygodnia - na wieczór moja kochana Rodzicielka ugościła mnie napojem wywodzącym się z medycyny Bliskiego Wschodu. Złote mleko to nic innego jak połączenie mleka (lub jego roślinnych odpowiedników) z przyprawami korzennymi. Po obżarstwie obiadowym - byłam sceptycznie nastawiona do pomysłu spożycia mleka ✨😂 ale Mama mnie przekonała. Poczytałam chwilę czy jest się czym zachwycać i jakie pozytywne działanie ma ten specyfik. Brzmi obiecująco, biorąc pod uwagę właściwości zdrowotne poszczególnych składników. Sprawdźcie sami.


wtorek, 23 listopada 2021

Chińczyk domowy. Danie Teriyaki Ponzu po mężowsku rządzi.

Tak się ostatnio składa, że w mojej Kuchni po mojemu wymiata ostatnio bardziej mój Mąż niż ja. Ja dostarczam produkty, służę radą, wsparciem technicznym czy też wydaniem dań, ale wena i wykonanie, co fajniejszych i nowych dań należą do niego. Oto jedna z nowszych propozycji. Domowy "chińczyk", a raczej kolejna jego odsłona. Proste, szybkie i kolorowe danie dla każdego. Mniam. Ja polecam, a Wy decydujcie czy to dla Was:


wtorek, 3 listopada 2015

Curry krem z dyni z lubczykiem. Z domowego ogródka i wcale nie na Halloween

Oto powracam po kolejnych dwóch tygodniach "ciszy w eterze" ;) A oto moja wersja kremu z dyni. Powstała z połączenia dwóch przepisów: mojej Mamy oraz koleżanki z pracy Ewy.
Okazję do samodzielnego ugotowania dyniówki miałam dzięki Mamie, której dynie w tym roku dopisały czy tam obrodziły ;). Jedną z nich przywiozłam dziewczynkom z mojego działu. Udało nam się podzielić dyńkę tak, że i dla mnie kawałek został. Ponieważ u mnie w domu nie ma amatorów dyni poza mną - wiedziałam, że gotuję tylko dla siebie. Chciałam uzyskać smak podobny, do kremu którymś kiedyś uraczyła nas wspominana już Ewa. Co z tego wyszło?


piątek, 17 lipca 2015

Na weekend: śniadanie pod chmurką. Targ śniadaniowy zaprasza nie tylko Warszawę. Poznaj smaki świata.

Jeśli znudziła Ci się sobotnia jajecznica i chcesz odmiany na śniadanie - to mam dla Ciebie idealną opcję. Wybierz się na Targ Śniadaniowy. Tą wiosenno - letnią propozycję wspólnego biesiadowania odkrył przed nami Szwagier Mateusz. Tak, tak - to znowu on pokazał nam coś nowego i fajnego.
Targ Śniadaniowy to idealna okazja do spróbowania zarówno dań regionalnych, tradycyjnych dla Polski jak i przysmaków nowatorskich, z różnych stron świata. W ubiegły weekend padło hasło ze strony Mateusza: śniadanie pod chmurką.


sobota, 23 sierpnia 2014

Kurczak w czerwonej paście curry. Obiad na ostro

Kuchnia po mojemu oznacza czasem kuchnię po Mężowsku. Jak już wspominałam ostatnio częściej niż kiedyś. Wprawdzie często kończy się to na standardowych, lecz przepysznych plackach ziemniaczanych, w których Mąż wyszkolił się po mistrzowsku. Oczywiście nikt z tego powodu nie narzeka. Tym razem jednak mam przyjemność opisać cóś bardziej konkretnego: oto kolejna na łamach tego bloga odsłona domowego chińczyka:



niedziela, 17 sierpnia 2014

Cytrynowo - imbirowa polędwica w orientalnym stylu

A skoro dwieście tysięcy odsłon minęło, to wstyd coś nie upichcić dobrego. Po dość długiej jak na mnie przerwie witam się z Wami przepisem na chrupiącą, rumianą polędwiczkę wieprzową. Nieskromnie mówiąc - przepyszną. Pierwszy raz przyprawiłam ten gatunek mięsa w stylu orientalnym, a efekt jest taki, że następnego razu doczekać się wprost nie mogę. Sprawdźcie sami czy mój samozachwyt nie jest aby przesadzony.



czwartek, 15 sierpnia 2013

Specjalnie po chińsku. Kurczak w trzech smakach czyli chińczyk po polsku.

W naszej ulubionej knajpce wietnamskiej każde z nas ma swoje ulubione dania. Mój Mąż zamawia(ł) zawsze "kurczaka specjalnego po chińsku", czyli kąski z piersi w chrupiącej panierce z sosem sojowo - warzywnym, stąd tytuł wpisu. Ja z kolei mam kilka dań - pewniaków. Ogólnie uwielbiam kuchnie chińską, wietnamską i japońską - generalnie wszelkie orientalne smaki są mi bliskie. I choć moja wiedza w tym zakresie jest czysto intuicyjna to jakiś czas temu postanowiłam zawierzyć tej intuicji. Skłoniły mnie do tego zakupy poczynione przez Męża i wielki apetyt na chińczyka.


piątek, 24 maja 2013

Kurczak "po chińsku"

Ostatnio z Mężem stwierdziliśmy, że "jakby się kurczaka nie przyprawiło to i tak będzie to  kurczak" - to delikatne mięso ma charakterystyczny  smak. Mimo to, nie poddaję się i co jakiś czas staram się przygotować tę ptaszynę "jakoś inaczej". Tym razem będą to pieczone udka przyprawione w stylu orientalnym.