Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przetwory. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przetwory. Pokaż wszystkie posty

piątek, 4 października 2024

Błyskawiczny sposób na paprykę w occie. Pyszny dodatek do kanapek.

Dawno mnie tu nie było. Teraz wpadam tu częściej po swoje stare przepisy niż wrzucam coś nowego. Życie realne jest dużo bardziej pochłaniające i nie daje zbyt wiele przestrzeni ani na pisanie ani na spontaniczne "nowe" gotowanie.

W każdym razie jesień w pełni choć moglibyśmy cieszyć się jeszcze prawie letnim słońcem. Pora przetworów powoli dobiega końca, ale żeby całkiem nie zniknąć z przestrzeni "Kuchni po mojemu" wrzucam ekspresowy przepis na paprykę w occie.


czwartek, 3 grudnia 2020

Sok (syrop) z pigwy. Wzmacnia odporność. Naturalne wspomaganie.

Oto przepis na pyszny dodatek do napojów - ciepłych i zimnych. Idealny na okres jesienno - zimowy. Pigwa jest naturalnym środkiem wspomagającym odporność. Posiada jednak wiele innych właściwości zdrowotnych, które warto poznać. Cierpki i kwaskowaty smak tego owocu ożywi jesienną herbatkę rozgrzewającą czy wodę z miodem, ale także nada się do bardziej wyskokowych napojów (tu już o właściwości zdrowotne będzie trochę ciężej)😆


czwartek, 8 października 2020

Domowy ketchup. 100% pomidora na zimę. Wiesz co jesz.

Oto przepis na kolejną pyszność, która wyszła spod ręki mojej Mamusi. Smak pomidora, którym możemy cieszyć się cały rok. W dzieciństwie nie przepadałam za domowym ketchupem. Wtedy wszystko co kupne wydawało się o wiele bardziej atrakcyjne. Na szczęście człowiek mądrzeje...a jego kubki smakowe dojrzewają razem z nim. Wersji domowego ketchupu było na przestrzeni lat kilka, ale ta ostatnia jest obłędna. Sprawdźcie sami jak zamknąć 100% pomidora w słoiku i cieszyć się jego smakiem w różnych aranżacjach🍅 


wtorek, 8 września 2020

Konfitura - mus na zimę. Malina + antonówka + jeżyny

I znowu ja. Na dobry początek tygodnia. Na zbliżający się dobry koniec lata... Czy koniec lata może być w ogóle dobry??! 💚 Dla mnie nigdy. Słońce jest mi potrzebne do życia i szczęścia, więc łapie jego ostatnie "żywe" promienie. Łapię też każdą chwilę z Mamą choć patrzenie na Jej ból nie jest proste i muszę się tego nauczyć. Ale dość o negatywach. Musi być dobrze.🙏 Przesyłam więc przepis na słońce zamknięte w słoiku. Na zimę czy jesienną pluchę, do twarożku, deserów... mniam👌



środa, 26 sierpnia 2020

Przecier pomidorowy. Na zimę. Na zupę. Po chemii? Najlepszy na świecie - to na pewno.

Jestem świeżo po urlopie. Nigdzie nie wyjechałam i w świetle dzisiejszego potwierdzenia i uściślenia diagnozy nie żałuję tego ani nawet w najmniejszym stopniu. Całe dwa tygodnie spędziłam z rodziną u Mamy. Najpierw w roli stróża jak była w szpitalu, a potem w roli towarzystwa do końca urlopu. Żałuję natomiast każdej chwili, w której się do niej nie uśmiechałam czy nie rozmawiałam z nią o czymś przyjemnym.

Mama jak to Mama - tydzień po wyjściu ze szpitala przerobiła 5 kg pomidorów w pyszny przecier. Na szczęście pomidory przydźwigał Mąż - ale reszta należy do niej.

Ja twierdzę, że będzie to doskonałe uzupełnienie elektrolitów po chemii, która ją czeka. Mama twierdzi, że pomidory będą na zupę dla Wnuczków... 😢

wtorek, 25 sierpnia 2015

Pomidory suszone - przepis na aromatyczny przysmak z domowej spiżarni. Po prostu łał!

Nastała pora na uzupełnianie zimowych zapasów i napełnianie piwnic i spiżarni domowymi przetworami. Ja na razie jestem na etapie czerpania ze spiżarni mojej ukochanej Mamy. Pewnie przyjdzie dzień, że to ja przejmę ten nawyk, ale na tą chwilę nie wyobrażam sobie, że mogłabym przygotować lepsze przysmaki niż mama Hania. Tym razem przedstawię przepis na domowe suszone pomidory. Może mniej tradycyjne, ale tak samo mistrzowskie jak owe ogórki kiszone. Czy trudno je zrobić samemu? Zapraszam do lektury:


piątek, 23 sierpnia 2013

A na zimę zielone mistrzostwo świata w słoiku, czyli ogórki kiszone Mamy Hani (najlepsze pod słońcem!!)

Każdy w mojej rodzinie powie, że najlepsze ogórki kiszone robi moja Mama. Są aromatyczne, chrupiące. Mają intensywny smak i piękną ciemnozieloną barwę. Idealnie pasują do kanapek, sałatek i samodzielnego spożycia, bo na zupę to ich aż szkoda. Nasi Mężowie niejednokrotnie stosowali je jako zagryzkę, przegryzkę czy tam przekąskę i zakąskę. Generalnie mogą je wcinać na okrągło. Rok w rok dostajemy od Mamy przydział ok 10 kg na rodzinkę i przez całą jesień, zimę i wiosnę "jedziemy" na tych zapasach. Tak się dobrze złożyło, że podczas weekendowego pobytu u Mamy nastąpiła produkcja jednej partii zimowych zapasów. W piątek rano Mąż pojechał z Mamą - Teściową na targ po produkty. Siostra pomyła trochę słoiki w przerwie latania za niesforną Emilką, a ja podczas opalania obrałam chrzan. I tak w międzyczasie grillowania powstały najlepsze kiszone ogórki na świecie.