Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zupa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zupa. Pokaż wszystkie posty

sobota, 26 listopada 2016

Prosty rosół z grzybów. Opieńka miodowa



Oto kolejny po babce ziemniaczanej, prosty smak kuchni mojego domu. Miałam okazje do niego powrócić w ten sam weekend u Mamy, o którym już mówiłam. Nie jest to danie wyszukane, nie jest to danie wartościowe. Jest to danie smaczne, swojskie, proste i spożywane tylko dla wrażeń smakowych. Oczywiście trzeba być smakoszem grzybów by te wrażenia były pozytywne ;)


czwartek, 8 września 2016

Krem z pieczonej papryki. Boska zupa w godzinę. Pozytywny smak jesieni.


 Choć za oknem jeszcze słońca i chwilami upalnie - to trzeba spojrzeć prawdzie w oczy. Jesień za pasem. Widać to w naszych warzywniakach gdzie fasolkę, ogórki i pomidory wypierają powoli różnokolorowe dynie i papryki. Niestety taka kolej rzeczy... Oto bardzo krótki i prosty, ale jakże pozytywny przepis na zupę krem z czerwonej papryki przywieziony przez Mamę z uzdrowiskowego Ciechocinka. Przepis wypróbowany podczas drugiego tygodnia urlopowego spędzonego u Mamusi. Ech... kiedy to było, chlip, chlip.



wtorek, 3 listopada 2015

Curry krem z dyni z lubczykiem. Z domowego ogródka i wcale nie na Halloween

Oto powracam po kolejnych dwóch tygodniach "ciszy w eterze" ;) A oto moja wersja kremu z dyni. Powstała z połączenia dwóch przepisów: mojej Mamy oraz koleżanki z pracy Ewy.
Okazję do samodzielnego ugotowania dyniówki miałam dzięki Mamie, której dynie w tym roku dopisały czy tam obrodziły ;). Jedną z nich przywiozłam dziewczynkom z mojego działu. Udało nam się podzielić dyńkę tak, że i dla mnie kawałek został. Ponieważ u mnie w domu nie ma amatorów dyni poza mną - wiedziałam, że gotuję tylko dla siebie. Chciałam uzyskać smak podobny, do kremu którymś kiedyś uraczyła nas wspominana już Ewa. Co z tego wyszło?


niedziela, 30 listopada 2014

Co z dyni? Zupa na ossstro! Esencja czy tam poezja smaku.

Dynia - cudownie lekkostrawna, bogata w witaminy. Gotowa na przyjęcie różnych form i wszelkich przypraw i smaków. Warto pamiętać o niej w kuchni, kiedy sezon w pełni. Przepisów na zupę dyniową jest mnóstwo. Każdy ma swój i pewnie co jeden to lepszy. Moja Mama ma co najmniej trzy wypróbowane przepisy. Jednak ta, którą uraczyła nas ostatnio jest co tu dużo mówić - wybitna, obłędna i wszystko co najlepsze. Receptura warta przedstawienia, zapamiętania i powtórzenia. Sprawdźcie sami:


czwartek, 7 sierpnia 2014

Kolorowa zupa warzywno - koperkowa z nieczego. Znowu szybko i smacznie

Ostatnio sytuacja obiadowa w domu niepewna - wołomińskie rozjazdy w trakcie. Ciężko wycelować - co ugotować, żeby się zjadło i nie stało, a z drugiej strony chwilę w lodówce przetrwało. Wczoraj wróciłam z pracy i stanęłam przed taką o to zagwozdką, żeby coś ciepłego było - czy pojadą czy nie. W związku z tym, że upał taki, że białko w mózgu mi się ścięło w drodze powrotnej z pracy - zakupów oczywiście nie poczyniłam. Cóż więc pozostało? Ugotować zupę, z tego co znajdę w lodówce. Wyszło całkiem smakowicie, a do tego kolorowo.


niedziela, 13 lipca 2014

Tradycyjna pomidorówka po Mamusinemu. Niby nic wielkiego, a jednak...

Nie ma nic smaczniejszego jak mamowa kuchnia. Wie to każdy dorosły człowiek, który sam kucharzy na co dzień. Są smaki i potrawy, które po prostu nieodzownie kojarzą się z dzieciństwem i najlepiej smakują w wykonaniu Tej, która nas pielęgnowała, wychowywała i kształtowała. Dla mnie jedną z nich jest zupa pomidorowa. Mi wychodzi dobra, lecz za każdym razem inna - raz pikantna, raz słodkawa, a innym razem kwaskowata.  Tymczasem ta, którą gotuje nam Mama zawsze jest taka sama - pyszna, delikatna, aksamitnie pomidorowa. Oto kolejna moja próba zmierzenia się z tradycją i doświadczeniem:


czwartek, 10 lipca 2014

Zielony krem z groszkiem. Ekspresowa zupa obiadowa bez mięsa

Żeby nie przechwalić Męża co mi znowu obiadzio zaserwował dziś przepis z innej beczki. Jak upały to gotować się nie chce. Wcale. Mimo to jeść coś wypada. Tym bardziej jeśli dziecko w domu to obiad być musi. Oto przepis na szybką, a do tego pożywną i zdrową zupę. Do przygotowania w 30 minut. Nie potrzebne mięso, wywar z jarzyn, ani ziemniaki.


poniedziałek, 7 lipca 2014

Lekkostrawna jarzynowa z żytnimi zacierkami. Zupa bez śmietany

Zupa też ważna część obiadu. Choć często pomijana i lekceważona w domowych jadłospisach stanowi łatwy sposób wzbogacania diety o warzywa. Szczególnie jeśli w domu mamy małego smyka warto je przygotowywać. Jedną z najprostszych kompozycji jest jarzynówka. Przyrządzana w każdym domu na kilka sposobów. U mnie na co najmniej dwa. Tu przedstawię ten bardziej lubiany a zarazem zdrowszy wariant. Najlepiej smakuje w wykonaniu Babć.


piątek, 11 kwietnia 2014

Serowa na wędzonce z ziołowymi grzankami. Zupa na ciepłą przystawkę idealna.

Jakiś czas temu na przyjęcie naszych etatowych gości (jak kto czytuje będzie wiedział o kogo chodzi) przyrządziłam zupę z przepisu wyczytanego w prasie ambitnej, czyli w programie tv. Przepis wynalazł mój Mąż i zaproponował jej przyrządzenie. Zdziwiłam się trochę gdyż Mąż amatorem zup nie jest, a jeśli już to preferuje tradycyjne smaki jak na przykład ogórkowa. A tu serową proponuje? Trzeba korzystać pomyślałam. Przepis, prosty, a efekt? Wypróbujcie i sami oceńcie.


poniedziałek, 10 marca 2014

Kapuściowa ze skwarkami. Kuchenny recykling i zupa bez gotowania, czyli drugie życie gołąbków.

Jak już dobrze wiecie - nie lubię wyrzucać jedzenia. Wyniosłam tę naukę z domu rodzinnego, gdzie szanuje się każdą kromkę chleba. Czasem aż do przesady nie wyrzuca się w nim staroci w myśl zasady wszystko się może przydać. Ja staram się zachować zdrowy rozsądek w tym względzie, żeby nie utonąć pod stertą niepotrzebnych klamotów. Jeśli chodzi jednak o żywność to zawsze próbuję wykorzystać każdy produkt do "cna". W końcu za dużo jest biedy i głodu na świecie, a my też do milionerów nie należymy (choć to już kwestia czasu bo puściłam lotka ;) W każdym razie wracając do tytułowej zupy to jest strasznie smaczna i wcale i w ogóle nie trzeba jej gotować. Pod warunkiem oczywiście, że kilka dni wcześniej robiliśmy gołąbki zwane kapustą faszerowaną.


poniedziałek, 17 lutego 2014

Mocno witaminowa zupa koperkowa. Tania, zdrowa, ekspresowa.

Kolejny poniedziałek. Weekendowa rozpusta (w sensie kulinarnym oczywiście) za nami. Czas podjąć codzienne obowiązki i zapewnić najbliższym coś normalnego i zdrowego do jedzenia. W przypadku małych dzieci warto serwować dwa dania - zawsze to jedna okazja więcej do "sprzedania" im porcji warzyw co nie zawsze jest proste. Moje dziecko nie da się już namówić na gotowane warzywa - tak jak to było kiedyś. Teraz pozostaje mi gotować smaczne zupy i tam wrzucać warzyw ile się da ;) Ostatnio hitem jest ogórkowa, ale i koperkową moje chłopaki nie gardzą. A, że koper to cenne źródło wielu witamin i soli mineralnych to polecam i Wam jej przyrządzanie. Tym bradziej, że jest to jedna z prostszych zup, a jej przyrządzenie nie zajmie wiele czasu.


środa, 5 lutego 2014

Krupnik warzywny na indyku. Sposób na recykling zawartości lodówki.

Kilka dni temu opisywałam krupnik na wołowinie - pożywną zupę na zimne dni. Dziś przedstawię jej nieco inną wersję. Lżejszą lecz równie smaczną i wartościową, wzbogaconą o ulubione warzywa. Opcja doskonała na każdy dzień w roku - zimny, ciepły, deszczowy czy słoneczny.


poniedziałek, 27 stycznia 2014

Treściwy krupnik na wołowinie. Danie dwa w jednym na zimne dni

Ponieważ za oknem zimno i biało postanowiłam przedstawić mój sposób na esencjonalny, rozgrzewający i dodający energii krupnik. Wprawdzie siarczysty mróz już odpuścił, a nawet odwilżą nas straszą. Mimo to zima jeszcze z pewnością nie powiedziała ostatniego słowa. A tak się składa, że krupnik jest zupą, która doskonale pasuje na tę porę roku. Kasza oraz warzywa dają energię i witaminy na męczące zimowe dni. A jeśli jeszcze zupę przygotujemy na bulionie wołowym to właściwie drugiego dania na obiad nie trzeba. Myślę, że to doskonały pomysł na gotowanie w poniedziałkowy ciężki dzień.


piątek, 13 września 2013

Rozweselająca zupa - krem z marchwi i pieczonych warzyw z nutką imbiru

Do przygotowania tej zupy zainspirował mnie smak i kolor warzyw pieczonych z ostatnio przyrządzanym przez mnie kurczakiem oraz pogoda za oknem. Ostatnie dni pokazały jak blisko jest jesień i niestety często towarzysząca jej szaruga. Zrobiło się zimno, ciemno i mokro.Ta zupa swoją barwą oraz delikatnym lekkim smakiem marchwi z nutą pieczonej papryki i imbiru zdecydowanie poprawi humor w jesienne szare dni.


środa, 10 lipca 2013

Smaczne kadry, czyli pomysł na małe przyjęcie chrzcinowe w fotograficznym skrócie

Na koniec wspomnień z chrzcin Maksymiliana postanowiłam zamieścić skromną galerię zdjęć, które powstały przy produkcji i serwowaniu dań przygotowanych dla gości naszego Spin-Dżitsu. Znalazły się w niej główne aspekty kulinarne tamtego dnia. Potrawy, które przygotowałam na pewno jeszcze nie raz pojawią się na naszym stole.

sobota, 22 czerwca 2013

Bo kiełbaska lubi pływać, czyli wypasiony biały barszczyk

Choć przy panujących obecnie tropikach wpis ten będzie nie na miejscu, czuję się zobowiązana dokończyć wątek chrzcin mojego Synka. Bidulek przeziębiony od wczoraj jest. W taki upał... Noc ciekawa nam się szykuje. Dlatego piszę teraz, bo wieczorem z Synem jestem umówiona. I muszę się poskarżyć, że Panowie mi nic a nic nie pomagają się skoncentrować. Ich szaleństwa i stojące, rozgrzane powietrze wprost nie pozwalają zebrać myśli. Ale nic, najwyżej później będę poprawiać błędy.
Wracając do tematu - żeby nie było, że gości tylko kremem pomidorowym uraczyłam opiszę dziś drugą zupę, którą przygotowałam dla rodziny. Oto przepis na barszczyk biały, jedną z moich ulubionych zup (może niekoniecznie przy takiej temperaturze:). Ten na chrzciny ugotowałam  na białej kiełbasie produkcji Teścia. Moim skromnym zdaniem - dobry był.

środa, 19 czerwca 2013

Prawie do nieba, czyli pomidorowy krem chrzcinowy

Na chwilę obecną postanowiłam darować sobie opisywanie przystawek, których ja nie robiłam. Kiedy samodzielnie je wykonam - wtedy się nimi pochwalę. W końcu ten blog to historia moich dokonań kulinarnych ;) Przedstawiam za to przepis na niezwykle prostą zupę - krem z pomidorów. Przygotowałam ją na chrzciny Maksa i wszystkim, którzy się skusili smakowała. Jej zrobienie zajmuje niewiele czasu, wymaga niewyszukanych składników, a mimo to efekt "ŁaŁ" jest. Zresztą wypróbujcie i oceńcie sami:


wtorek, 28 maja 2013

Zupa ogórkowa dla półtorarocznego smyka

Podobno dzieci lubią wyraźne smaki, a właściwie to nie "podobno" tylko NA PEWNO. Mój półtoraroczny Syn jest w stanie pochłonąć całą miseczkę zupy ogórkowej,a następnie mi zagląda do talerza. Dlatego ostatnio całkiem często ją gotuje.


poniedziałek, 27 maja 2013

Botwinka jak u babci

Gdy przychodzą ciepłe dni, a na miejscowym targu stragany zapełniają się młodymi warzywami zawsze nachodzi mnie ochota na botwinkę. Przygotowuję ją wedle przepisu mojej kochanej Babci Heni. I czasem udaje mi się taka pyszna jak ta w jej wykonaniu (skoro mój Teść ją chwali to po prostu musi być dobra).