Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wędliny własnej produkcji. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wędliny własnej produkcji. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 23 czerwca 2015
Schab dojrzewający z domowej spiżarni (czy tam strychu). Wędlina z wyższej półki za grosze.
Wędliny dojrzewające stanowią doskonały dodatek do zapiekanek, pizzy, sałatek jak również mogą być przysmakiem same w sobie. Mają charakterystyczny wyrazisty smak surowego mięska wzbogacony aromatem przypraw. Kiedyś przyrządzane ze względu na potrzebę zakonserwowania mięsa - w ostatnich czasach bardzo modne. Obecnie wędliny dojrzewające można znaleźć na każdym szanującym się stanowisku wędliniarskim. Ceny ich są jednak niemałe. Warto więc samemu pokusić się o ich przygotowanie - tym bardziej, że wcale nie jest to trudne. Sprawdźcie sami:
wtorek, 15 kwietnia 2014
Wołowina z garnca. Królowa wędlin domowych na świąteczny stół.
Był już schab środkowy, indyk i karkówka na kanapki. Abyście mogli tu odnaleźć komplet domowych wędlin pieczonych opiszę dziś wołowinę w takim wydaniu. Przyrządza ją moja Mama, która nie jada prawie wcale kupnych wędlin - w większości wieprzowych. Uwielbiam mięso wołowe, a w wydaniu kanapkowym to już w ogóle poezja. Zdrowy, sycący, pożywny, a przede wszystkim bez konserwantów dodatek do kanapek. Jest to po prostu smak kompletny. Warto spróbować - tym bardziej, że przyrządza się bardzo prosto.
wtorek, 4 marca 2014
Z serii - na domowe kanapki: Karkówka z Dijon
Kolejna po szynce, schabie i indyku pieczona wędlina domowa doskonała zarówno na zwykłe kanapki jak i świąteczny stół. Powstała podobnie jak poprzednie - jako produkt uboczny jak zwykle ;) Tym razem z obiadowej produkcji pysznej karkówki w majonezie został kawałek mięsa. Został zagospodarowany na smaczny i zdrowy dodatek do kanapek.
sobota, 23 listopada 2013
Pierś z indyka dobra jak schab - doskonała na kanapki zamiast kupnej wędliny
Niedawno pisałam o schabie do kanapek. Przyrządziłam go w musztardzie Dijon i ziołach prowansalskich. Efekt był fantastyczny, więc kiedy szykowałam mięso na zraziki indycze i udało mi się wykroić z fileta kształtną polędwiczkę postanowiłam powtórzyć procedurę. W końcu zawsze warto jest mieć dla Synuszaka coś bez konserwantów na śniadaniowe kanapki. Przy okazji wypróbowałam czy wymyślona niedawno musztardowa marynata będzie pasować również do indyka - jednego z najzdrowszych gatunków mięs.
wtorek, 19 listopada 2013
Domowa wędlina II. Schab w musztardzie i ziołach prowansalskich na świąteczny stół i kanapki na co dzień
Postanowiłam przedstawić kolejną propozycję smacznej wędliny domowej produkcji. Uwielbiam tę pewność, którą daje samodzielne przygotowywanie dodatków do kanapek. Wiem, że jem 100% świeżego mięsa w naturalnych przyprawach; że nikt go nie odgotowywał, nie mielił 10 razy, nie odświeżał chemicznie i nie sfałszował jego terminu ważności. Szczególnie to ważne w żywieniu dzieci.
Ogrom chemii jaką pakuje się teraz do wszelkiego rodzaju żywności przeraża mnie. Nie chcę nawet myśleć jakie skutki wywoła to dla naszych organizmów i co okaże się za lat kilkanaście.
Oto przepis na musztardowy schab w ziołach - cudowną alternatywę kupnych "szynek" i "polędwic", co to koło szynki nawet nie leżały.
Ogrom chemii jaką pakuje się teraz do wszelkiego rodzaju żywności przeraża mnie. Nie chcę nawet myśleć jakie skutki wywoła to dla naszych organizmów i co okaże się za lat kilkanaście.
Oto przepis na musztardowy schab w ziołach - cudowną alternatywę kupnych "szynek" i "polędwic", co to koło szynki nawet nie leżały.
środa, 23 października 2013
Zapomniana mini - szyneczka pieczona, czyli pyszna i zdrowa wędlina domowa bez chemii jako bonus do gulaszu wieprzowego
Jesień - pora porządków przed zimą, na ogrodzie i w domowych zakamarkach. A mi zebrało się na porządki blogowe. Trzeba dokończyć myśli, uzupełnić stare wpisy i napisać te nowe - obiecane (sobie przede wszystkim). Dziś postanowiłam napisać w końcu o bonusie do gulaszu wieprzowego, który robiłam jakiś czas temu. Bonus ten to nic innego jak pieczona szyneczka - doskonały dodatek do kanapek. Tak jak kiedyś pisałam wędliny, które są dostępne w sklepach to nic innego jak chemia. Każą sobie płacić ciężkie pieniądze za 60-70% mięsa (niekoniecznie pierwszej jakości i świeżości) i 40 % chemicznych ulepszająco - wypełniających odświeżaczy ;( Często jest tak, że sama nie wiem co kupić i dlatego gdy tylko mam pod ręką odpowiednie mięsko sama przygotowuję wędlinę. Tak się złożyło, że szynka na gulasz była dość pokaźna. Aby nie jeść gulaszu przez tydzień podzieliłam mięso na dwie części
niedziela, 9 czerwca 2013
Kiełbasiana imprezka, czyli do chrzcin Maksia przygotowań ciąg dalszy
Za tydzień o tej porze będzie już po wszystkim. Będziemy pewnie padać na twarz po całym dniu wrażeń. Tymczasem przed nami tydzień przygotowań. Jako, że to pierwsza ważna, rzec można oficjalna impreza mojego Synka, jestem ogromnie przejęta. I dlatego moje wpisy będą krążyć prawdopodobnie tylko wokół tego wątku, za co z góry przepraszam - jeśli okaże się to nudne. Na szczęście można po prostu nie czytać ;) Chciałabym żeby wszystko się udało. I choć ten blog z założenia jest kulinarny to nie mam na myśli tylko jedzenia. Najpierw trzeba naszą trójkę sensownie ubrać. Od jutra będę biegać znów po sklepach i kompletować strój bohatera głównego. Na szczęście koncepcja już jest. Potem będę tworzyć listę zakupów spożywczych. Potem nakupimy jak zwykle za dużo. A potem przyrosnę do kuchni i tylko modlić się, żeby efekty tego wszystkiego pozytywne były.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

