sobota, 30 lipca 2022

Placki z jabłkiem. Racuszki. Smak dawnych lat po mężowsku

Placki z jabłkiem to dla mnie zarówno smak lata jak i dzieciństwa. Pamiętam i te, które robiła nam Babcia Henia jak byłyśmy z siostrą małe i pamiętam też te, które smażyła na śniadanie moja Teściowa jeszcze zanim sie nią fomalnie stała- podczas wspólnego urlopu w malowniczym domku nad jeziorem. Było tam na placu pełno jabłonek i akurat urodzaj na owoce też był ogromny.  Nie do przejedzenia. Takie placki to dla mnie smak lata, symbol rodzinnej tradycji. Zapach ogrodu. No sielankowe skojarzenia po prostu. Oto przepis na placki, które czasem robi mój  Mąż. Spróbujcie:



Składniki:
  • 2 szklanki mąki 
  • 1 szklanka mleka 
  • 2 jajka
  • 3 łyżki cukru
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 2-3 kwaskowate jabłka 
  • Cukier puder
Przygotowanie:
Z mąki przesianej z proszkiem do pieczenia,  jajek i mleka i cukru ucieramy ręcznie bądź mikserem masę na placki. Żeby placuszki były bardziej puszyste najlepiej żółtka oddzielić, białka schłodzić i ubić z nich pianę.  Jabłka ścieramy na grubej tarce. Mieszamy z ciastem. Na koniec dodajemy pianę delikatnie mieszając. Masę nalewamy łyżką na rozgrzaną patelnię i smażymy na rumiano z każdej strony. Racuchy wykładamy na papier by odsączyć nadmiar tluszczu. Po ostygnieciu obsypujemy przesianym cukrem pudrem. No mniam. Powiem Wam, że Mężowi wychodzą i przyznam się jednocześnie, że ja sama jeszcze nie robiłam 🙃 ja tylko jem i wspominam słodkie chwile na ogrodzie czy to u jednej Babci, czy u drugiej. Te smaki kojarzą mi się z osobami, których już nie ma i z czasami kiedy mogłam być beztroska... uwielbiam do nich wracać w myślach. I jednocześnie próbuję wtedy pojąć jakim cudem moje dziecko nie podziela tego zachwytu nad plackami z jabłkiem. Mam wrażenie, że traci przez to solidną część swego dzieciństwa...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Każdy konstruktywny komentarz mile widziany