czwartek, 12 stycznia 2017

Czerwony i wściekły manicure hybrydowy - do samodzielnego wykonania z marką NEESS. Recenzja produktu

Jakiś czas temu wspominałam, że w moje ręce trafił zestaw do samodzielnego wykonania paznokci hybrydowych. Jako totalny laik w temacie zastanawiałam się na ile proste będzie wykonanie paznokci. W wieczór poprzedzający Sylwestra przekonałam się, że nawet taka paznokciowa ignorantka jak ja może poradzić sobie z tematem...


czwartek, 5 stycznia 2017

Rolada z piersi indyka w dwóch smakach - z pieczarkami bądź szpinakiem

Jeśli szukacie pomysłu na fajny obiad to przedstawiam swoją koncepcję, którą zrealizowałam na noworoczny obiadek rodzinny. Uważam, że naprawdę warto spróbować. Pierś z indyka w moim wydaniu jest soczysta, wyrazista i krucha. Oto receptura:


środa, 4 stycznia 2017

Quesadille z musem gruszkowym, gorgonzolą i szpinakiem. Do imprezowego menu


Niniejszy przepis inspirowany jest daniem przygotowywanym razu pewnego przez Andrzeja Polana, w programie Doradca Smaku. Zaciekawiła mnie i Męża ta propozycja i w sylwestrowy wieczór postanowiliśmy się z nią zmierzyć ;). Oczywiście jak to w każdym samodzielnym wykonaniu nastąpiły pewne modyfikacje związane z naszymi preferencjami smakowymi oraz sylwestrowymi perypetiami zakupowymi.

piątek, 30 grudnia 2016

Tradycyjna gęś pieczona na Nowy Rok - z życzeniami pomyślnosci oczywiście

W nadchodzącym roku życzę Wam samych sukcesów, dobrych dni i powodów do radości. A tymczasem przedstawiam tradycyjną gęś z jabłkami. Idealny pomysł na noworoczny obiadek rodzinny. Gęś przygotowana wspólnie na świąteczny obiad u mojej Mamusi. Pychotka. Polecam

 

piątek, 23 grudnia 2016

Wesołych Świąt 2016


Autorka Kuchni po mojemu życzy Wam wraz z rodzinką zdrowych, pogodnych Świąt Bożego Narodzenia. Spokojnej, rodzinnej atmosfery przy wigilijnym stole. Pysznych, tradycyjnych smaków i moc prezentów pod choinką. Niech się szczęści Wam, a powodów do smutku nie przybywa. Niech natchnie Was siła i magia Świąt w tym jakże pracowitym okresie ;)
 
         
   Tym razem bez wpisów typowo kulinarnych przed świętami, ale zawsze coś u mnie znajdziecie. Zapraszam do wcześniejszych wpisów po tradycyjne inspiracje świąteczne.

środa, 14 grudnia 2016

Zestaw startowy do wykonania manicure hybrydowego marki NEESS. Profesjonalne paznokcie w domu?

Tym razem autorka Kuchni po mojemu nie gotuje tylko najzwyczajniej w świecie planuje się pindrzyć. Naturalna sprawa nieprawdaż? W końcu to, że się lubi gotować nie znaczy, że trzeba tylko gotować. Za sprawą marki NEESS będę miała okazję  zaznać odrobiny luksusu we własnym domu. Piękny i trwały manicure w domowym zaciszu? Już niebawem przekonam się czy to możliwe bez ukończenia profesjonalnych kursów albo wizyty w salonie...


wtorek, 13 grudnia 2016

Skrzydełka pieczone - staropolskie kontra amerykańskie



Jakiś czas temu naszło nas na skrzydełka kurczaka. Bardzo dawno nie było ich w naszej kuchni. Mąż wypatrzył przyprawę do skrzydełek po amerykańsku. Postanowiłam ja zakupić i przywrócić skrzydełka na nasz stół w nowej odsłonie. Kiedy jednak przygotowałam marynatę zgodnie ze wskazówkami producenta to...


sobota, 26 listopada 2016

Prosty rosół z grzybów. Opieńka miodowa



Oto kolejny po babce ziemniaczanej, prosty smak kuchni mojego domu. Miałam okazje do niego powrócić w ten sam weekend u Mamy, o którym już mówiłam. Nie jest to danie wyszukane, nie jest to danie wartościowe. Jest to danie smaczne, swojskie, proste i spożywane tylko dla wrażeń smakowych. Oczywiście trzeba być smakoszem grzybów by te wrażenia były pozytywne ;)


czwartek, 24 listopada 2016

Babka ziemniaczana. Esencja tradycyjnej kuchni domowej.

Cóż... na chwilę obecną taki mam smak. Kuchnia po mojemu chwilowo nie oczekuje wyszukanych smaków, nie poszukuje udziwnień. Jaj autorka, czyly JA zadowala się obecnie domowymi smakami. W nich odnajduję pełnię aromatów oraz wspomnienia z dzieciństwa, które dodatkowo wzmacniają i uzupełniają wrażenia. Babka ziemniaczana jest takim smakiem. Przygotowywała ją moja Babcia. Teraz robi ją Mama. Za każdym razem jest to domowa uczta.



piątek, 18 listopada 2016

Surówka z kapusty kiszonej z oliwą z oliwek Sabino Leone od Almy. Tradycja smaku



Oto pyszna domowa surówka obiadowa. Sprawdzi się do pysznego obiadu piątkowego z rybą w roli głównej. Taką surówkę pamiętam z dzieciństwa i taką właśnie ostatnio zrobiła mi Mama do smażonego amura na pyszny wspólny obiadek. Do surówki użyłyśmy pysznej oliwy z oliwek Sabino Leone, a konkretnie odmiany La Berafatt.

czwartek, 27 października 2016

Konfitura z czerwonej cebuli. Idealny dodatek do serów i mięs pieczonych

Nadeszła idealna pora aby opublikować dawno zapowiadany przepis na pyszną konfiturę z czerwonej cebuli. Dodatek wprost fantastyczny do serów i mięs pieczonych. Konfitura jest łatwa w przygotowaniu, a efekt naprawdę pyszny. Ja gorąco polecam, a wy sprawdźcie sami czy to przepis dla Was:


piątek, 14 października 2016

Pizzerinki na 5 urodziny Maksia, czyly nasze rodzinne świętowanie w Patataju

No i stało się... kolejne ważne urodziny za nami. Dziecko nam rośnie a i latka po ślubie lecą. U nas rachunek prosty, bo Maks wyskoczył na ten świat równo rok po naszym ślubie. Bardzo się cieszę, że udało się wszystko. Cieszę się, że Wujek wykazał się niestandardową inicjatywą prezentową. No ale cóż, można powiedzieć, że zmusiliśmy Go do tego bo tak długo żeśmy się zastanawiali co by naszemu Maksowi na prezent pasowało. Z opóźnieniem ale oto krótka relacja z udanego świętowania, bo warto te chwile upamiętnić.


wtorek, 27 września 2016

Indyk z zieloną papryką i cebulą na szybki obiad w tygodniu. Ze specjalną dedykacją dla Patrycji ;)

Skoro już się zdzwoniłyśmy - zupełnie przypadkiem i niechcący to specjalnie na Twoje życzenie Kochana - przepis na szybki obiad. Też mi potrzeba takich szybkich obiadów bo niestety to już nie te czasy co się pół dnia w kuchni siedziało.
Możesz wypróbować ;)
Odmroziłam filet z indyka i niezbyt wiedziałam jak go smacznie zagospodarować. Ponieważ jest to dość suche mięsko - zamarynowałam je w oliwie wymieszanej z musztardą i ziołami i... zobaczymy co z tego wyszło.


czwartek, 8 września 2016

Krem z pieczonej papryki. Boska zupa w godzinę. Pozytywny smak jesieni.


 Choć za oknem jeszcze słońca i chwilami upalnie - to trzeba spojrzeć prawdzie w oczy. Jesień za pasem. Widać to w naszych warzywniakach gdzie fasolkę, ogórki i pomidory wypierają powoli różnokolorowe dynie i papryki. Niestety taka kolej rzeczy... Oto bardzo krótki i prosty, ale jakże pozytywny przepis na zupę krem z czerwonej papryki przywieziony przez Mamę z uzdrowiskowego Ciechocinka. Przepis wypróbowany podczas drugiego tygodnia urlopowego spędzonego u Mamusi. Ech... kiedy to było, chlip, chlip.



wtorek, 6 września 2016

Jak obrać paprykę ze skóry?

Pewnie nie raz przy jedzeniu potraw z papryką przyrządzonych na ciepło wkurzały Was tak jak mnie - fragmenty skórki włażące między zęby mówiąc dosadnie... Jest prosty sposób by paprykę przed dodaniem do ulubionych dań pozbawić skóry.


piątek, 19 sierpnia 2016

Albatros, Witta i Pirackie statki - wypoczynek na Zachodnim Pomorzu. Gdzie dobrze zjeść i się wyspać w Darłówku.

No cóż znowu nie było mnie kawał czasu.... Zaniedbane to moje gotowanie... Stare przepisy, zapomniane - czekają na publikację, a nowych niemalże brak bo nasza familia żywi się ostatnio na mieście. Takie prawa  wakacji i urlopu, który każdemu się należy. A, że można powiedzieć, całe wakacje jestem poza domem to i sezon ogórkowy w Kuchni po mojemu się niezdrowo przedłuża ;)



piątek, 22 lipca 2016

Nivea - kremowe mleczko oczyszczające. Przepis na rozkosz dla skóry

Jakiś czas temu w ramach kampanii testowej otrzymałam do sprawdzenia mleczko oczyszczające nowej linii do twarzy Nivea Creme Care. Sama z resztą wybrałam ten produkt do testów. Ponieważ za pasem miałam wyjazd na gospodarkę do Mamy - wybrałam właśnie mleczko. Zwykle używam żelu do mycia twarzy jednak woda u Mamy jest dość twarda i źle zmywa makijaż - postanowiłam więc wypróbować właśnie ten rodzaj produktu by ułatwić sobie życie. Czy mleczko się sprawdza?



czwartek, 21 lipca 2016

Wiśniówka. Jak nastawić pyszną domową nalewkę? To proste.

Obecnie przebywamy z moimi chłopakami u Mamy na gospodarstwie. I mogę z ręką na sercu przyznać, że Mamie należy się rekonwalescencja. "Obrobić" jednorodzinny dom z ogrodem? To wymaga nie lada kondycji i w żaden sposób nie może być porównywane z utrzymaniem małego ciasnego blokowego M. Już samo bieganie po schodach 50 razy w te i z powrotem jak się czegoś zapomni... a gdzie podlewanie, przycinanie róż, zbieranie ogrodowych plonów i dbałość o te przyszłe? Musze powiedzieć, ze i tak ograniczam się do minimum aktywności a i tak praca i dojazdy do niej zabierają lwia część czasu. No ale do rzeczy... w końcu o wiśniówce miała być mowa.
W tym roku drzewko nasze obrodziło. Pewnie się dowiedziało o naszych planach wycinki w związku z jego wiekiem i na przekór temu wydało piękne owoce. Robię co mogę, żeby się ich pozbyć, a żeby się nie zmarnowały - tu oddam, tam oddam. Jedno co obiecałam Mamie to, że wiśniówkę nastawię. Będzie jak znalazł na jesienną chandrę. Mama zostawiła mi przepis i ku mojej uldze okazało się, że nie jest wymagający. Sprawdźcie sami:



środa, 6 lipca 2016

Wytrawne paszteciki - przepis na farsz. UWAGA - PYSZNE! O niebo lepsze niż ze sklepu



Czasem jest tak, że  to co kupujemy wydaje się lepiej smakować niż produkty domowe. Nieważne , że sprawiają to kilogramy chemii, które trafiają na produkcję. Czasem po prostu nie ma czasu na przygotowanie przekąsek, więc sięgamy po te gotowe. Szczególnie jak dobry mecz za pasem, a goście niemal za drzwiami. Euro 2016 dobiega końca a nasz w nim udział już niestety należy do historii. I tak było nieźle... I oby tak dalej.
Czasu brak i nie ma kiedy pisać, więc znowu kilka przepisów w kolejce się ustawiło. Opis biało - czerwonej pizzy tak długo już czeka, że teraz to go chyba na  finał Mistrzostw Świata zostawię ;)

wtorek, 5 lipca 2016

Sałatka z pieczoną kaczką i cytrynową nutą. Jak do sałatki to tylko oliwa z pestek dyni.

Pyszne to połączenie. Polecam fanom sałatek. Ja i mój Syncio zajadaliśmy się aż nam się uszy trzęsły. Mąż nie był zachwycony, ale to jakoś znieśliśmy i jego porcję przechwyciliśmy. Sprawdźcie sami czy warto. Kompozycja trochę podobna do poprzedniej - jednak tym razem zamiast wołowiny trafiła się upieczona przez Teściową pierś z kaczki.



czwartek, 23 czerwca 2016

Kotleciki jarskie z kalafiora wg koleżanki Hani.


Inspiracją do wykonania kotlecików stała się moja koleżanka z Działu, z którą dzielę pokój. No może raczej to Ona ze mną dzieli ten pokój, bo ja pracuję niespełna dwa lata a Ona pewnie ze 22 ;). Wracając do tytułowych kotlecików - Hania przyniosła nam do spróbowania któregoś dnia te, które sama  przyrządziła i już wiedziałam, że ja też muszę je zrobić. A ponieważ sezon na przysmaki z ogrodu w pełni i nawet moje chłopaki się chętnie na targ wypuszczają to kalafior zawitał do mego domu i okazja sama się stworzyła. Pyszne są.


piątek, 17 czerwca 2016

Ciasto z kaszy jaglanej. Bez mąki i proszku do pieczenia. Słodycz zdrowa i wartościowa.

Oto przepis dla wszystkich Łakomczuchów i amatorów słodkości, którzy z jakichś powodów nie mogą lub nie chcą jeść mąki. Jak wiemy takich powodów, głównie z resztą zdrowotnych jest bardzo dużo.
Przepis wynalazła, wypróbowała i rozprzestrzeniła w moich kręgach moja Mama oczywiście. Jest troszkę cukroholiczką, a przy tym niestety i cukrzyczką. Szuka więc alternatyw dla mącznych słodyczy, żeby choć przed sobą usprawiedliwić spożycie ;)
Przepis ten pochodzi z prasy kolorowej (niezbyt wiem, której konkretnie) i jest naprawdę prosty, a przy tym bardzo smakowity. Sprawdźcie koniecznie.



piątek, 10 czerwca 2016

Duszony ozór wołowy. Obiad rodzinny z wieloletnia tradycją.

Myślę, ze nie każdy z Was jadł to danie i myślę, że nie każdy by chciał po usłyszeniu samej nazwy. Ja jednak pochodzę z rodziny, w której danie to cieszyło się i cieszy gronem amatorów, do których należę również ja. Sama jeszcze nigdy nie przyrządzałam ozora jednak jeden z weekendów spędzonych u Mamy dał mi okazje wrócić do jednego ze smaków dzieciństwa. Ciekawe co Wy na to:



sobota, 4 czerwca 2016

Kruche i wilgotne ciasto z truskawkami - słodki smak słońca

Oto moja propozycja na truskawkową słodycz. Wiadomo, że zdrowiej byłoby koktajl zmiksować, ale że wyjeżdżaliśmy na drugą majówkę - trzeba było z truskawek zrobić coś co się nie zepsuje zbyt szybko. Ponadto mój Mąż już dawno wspominał, że mogłabym upiec w końcu jakieś ciasto. Okazja stał się Dzień mamy i siatka truskawek do zagospodarowania. Przepis jest pyszny, prosty i sprawdzony, więc naprawdę polecam.


wtorek, 31 maja 2016

Kolorowa i lekka sałatka z grillowaną wołowiną. W sam raz do Grill Piknik Menu

Poza kolejnością pojawi się tu i teraz przepis na pyszną sałatkę, którą przyrządzicie w swoim ogrodzie. Na upartego to i 15 minut Wam wystarczy, więc na spontaniczne grillowanie w sam raz.
Zachwyci Was, a przynajmniej powinna - eksplozją smaku, koloru i prostotą przygotowania. Idealna na gorące dni - te, które nastały i te które przed nami.
Sprawdźcie sami czy to smak właśnie dla Was:



środa, 18 maja 2016

Wyjazdowe chrzciny zbiorowe, czyli jak wypędzić diabła w pięknych okolicznościach przyrody.

Jest takie miejsce gdzie ciągle wieje, jest takie miejsce, gdzie słońce do wody się śmieje. Jest taki zakątek, za który oddałbyś majątek. A chwile w nim spędzone nie powinny być tracone. Warto tam wylądować  by pędzący czas choć trochę wyhamować. 


wtorek, 17 maja 2016

Domowy budyń bez mąki i cukru wg koleżanki Ewy

Jakiś czas temu koleżanka z pracy - Ewa, w przerwie śniadaniowej, uraczyła nasz łakomy dział budyniem własnej produkcji - przyniesionym w słoiku, zawiniętym w kocyku. Bardziej domowo być nie może. I dla takich chwil warto pracować nawet i więcej niż osiem godzin. Bielutki, pachnący wanilią i aksamitny. Kiedy dowiedziałyśmy się z czego jest zrobiony, po prostu nas zatkało...


piątek, 6 maja 2016

Szybkie ciasto idealne do przełozenia kremem wg Siostry Ewy. 10 minut i ląduje w piecu.

Wracam do zapowiadanej wcześniej kolejności. Oto drugi przepis z weekendu poprzedzającego chrzciny chłopaków - spędzonego u Mamy. Kiedy Mama poszła do kościoła moją siostrę przycisnęło by zrobić jej słodką niespodziankę. Ciasto musiało być na tyle szybkie by było gotowe jak Mama wróci. Siostra znalazła przepis w necie (wybaczcie, ale źródła nie znam)...i wcieliła go w życie. A ja ... fotki robiłam. Sprawdźcie jak zrobić ciasto w 10 minut.