Wyjątkowo długo goszczą z nami upały. A może to mi się dłuży bo szans na urlopowanie brak. Nie wiem. W każdym razie tradycyjne gotowanie jest teraz męką. Nie mówiąc już o słodkich wypiekach... Może na jesieni wrócę do tradycyjnego i pełnowymiarowego kucharzenia. Teraz działa to na zasadzie byle coś zrobić i szybko się z kuchni wydostać. Jako, że sezon owocowy w pełni o to propozycja deseru idealnego na gorące dni.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kisiel owocowy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kisiel owocowy. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 20 lipca 2014
sobota, 29 czerwca 2013
Mega jagodzianka, czyli drożdzowy leniwiec z polewą
Od jakiegoś czasu chodziło za mną coś domowo słodkiego. Ostatnie upały skutecznie odstraszały mnie jednak od piekarnika. Po co się dręczyć. Wystarczy, że w domu było jak w piekarniku, którego się nie da wyłączyć. Nawet Mężowi w imieniu Syna nic nie upiekłam na Dzień Taty (sam odwiódł mnie od uruchamiania piekarnika - żeby nie było, że wyrodna ze mnie matko-żona). Upały odpuściły, więc mogłam zadziałać. A przypadkową inspiracją stały się jagody od Teścia. Efekty działań przedstawię w przepisie na jagodziankę dla leniwych, którą zrobiłam wczoraj (właściwie to już przedwczoraj).
Subskrybuj:
Posty (Atom)
