W środę pierwszy raz od pewnego czasu naszła mnie chęć zrobienia
czegoś w kuchni "ponad program". Przyznaje od razu, ze nie była to
spontaniczna i bezinteresowna chęć pichcenia, tylko podyktowana
rozsądkiem i wrodzonym instynktem oszczędzania potrzeba niezmarnowania
produktów o bliskim terminie przydatności. Ale czy to takie ważne są
powody - grunt, że w końcu zrobiłam coś poza obiadem na zapas czy
kanapkami na kolację. Mimo upału... ;) I powiem nieskromnie, że całkiem z tego smaczne
kąski wyszły. Polecam
Składniki (na 6 sztuk):
- 1 opakowanie ciasta francuskiego
- 5-6 suszonych pomidorów z oliwy
- 1/4 średniej żółtej papryki
- 1/2 kulki mozzarelli
- 10 dag sera żółtego tartego
- szczypta ziół prowansalskich
- szczypta papryki wędzonej
- łyżka keczupu
Przygotowanie:


Ciasto
rozwijamy, smarujemy cienko keczupem. Paprykę i pomidory kroimy drobno.
Ser ścieramy, a mozzarellę kruszymy na kawałki. Mieszamy z ziołami
prowansalskimi i papryką. Rozkładamy równomiernie na cieście (niezbyt
grubo) i zawijamy w roladkę. Następnie kroimy w plastry. Układamy na
blasze wyłożonej papierem. Pieczemy 15-20 minut w temperaturze 180-190
stopni. Ta którą ja wybrałam okazała się dość niefortunna ze względu na
panujące upały i odrobinę zbyt dużą ilość nadzienia. Ciasto się po prostu rozłaziło. Zamiast kształtnych
ślimaków wyszły pyszne cudaki po prostu. Walorów smakowych w żaden sposób to jednak nie zaburzyło. Sam pomysł cudownie szybki i
prosty. W sam raz dla pracujących, leniwych i żądnych smakołyków jednocześnie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Każdy konstruktywny komentarz mile widziany